K&T


Kasia & Tomek

 Kochani czy ktoś z Was miał Elvisa na weselu? Nie? a K&T mieli – było gwiazdorsko 😀

 Reportaż rozpoczeliśmy od przygotowań K. Potem przyjechał T, jednak na pierwsze spotkanie z K musiał chwilkę poczekać – K jak każda prawdziwa kobieta potrzebowała na przygotowania jeszcze kilka minut 😉

W końcu jednak zakochani mogli się zobaczyć – te uśmiechy, iskierki w oczach – totalna magia pierwszego spotkania… Wzruszające błogosławieństwo mam K&T i już mknęliśmy na celebrację.

Celebracja

 Ślub był PRZE-PIĘK-NY. Skrzypce, trzech księży, czytania znajomych, kazanie o wadze i głębi słowa, obecności i byciu razem – naprawdę inspirujące. Przysięga, zakładanie obrączek – wprawdzie z malutkimi problemami ale ciii….  😉 I przecudowny prezent – błogosławieństwo Papierza Franciszka.

Balety i Elvis

 Zabawę rozpoczął perfekcyjnie wykonany pierwszy taniec. Ale czy mogło być inaczej skoro K&T tańczyli walca wiedeńskiego z filmu “Noce i dnie”? No nie mogło 😀

Nie ukrywamy, że postawili wysoko poprzeczkę swoim gościom. Dobrze, że mogliśmy się schować za obiektywami i nie ujawniać swoich wątpliwych tanecznych talentów 😉

Goście jednak nie zawiedli – tańce, hulańce, balety było mega fantastyczne a na deser ON! –  król rock and rolla – ELVIS!!! Oh yeah!!!